Zarządzenie na Facebooku

Dzięki Napoleonowi można nie tylko oglądać ich statystyki, ale również publikować (i planować publikowanie) kolejnych postów czy sprawdzać, które spotkały się z najbardziej żywą reakcją fanów. To rozwiązanie dla firm, które muszą zarządzać kilka stronami naraz (na przykład agencje social media, marketingu interaktywnego, public relations), ale też firm, które swoją komunikację w mediach prowadzą samodzielnie, jednak na dużą skalę. Jak to bywa z rozwiązaniami dla social media, rozwiązanie dysponuje opcją bezpłatnego dwutygodniowego testu, w czasie którego ma się dostęp do wszystkich jego funkcji – potem należy już podjąć decyzję o komercyjnej współpracy i wybrać jeden z trzech dostępnych pakietów komercyjnych – analizuje Napoleona, Anna Miotk.

Jak to wygląda? Logujemy się do Napoleona. Panel ma kilka zakładek, przy czym zakładka nazwana dashboard to równocześnie strona główna. Widać na niej wszystkie obserwowane fanpages z głównymi danymi (testowałam rozwiązanie na dwóch moich stronach). Strony można dodać z ręki, wpisując ich adres. Po dodaniu system wyświetla komunikat, że potrzebuje czasu na pobranie danych i że po ich pobraniu wyśle komunikat, że to się stało (dostałam informacje na temat każdej ze stron w osobnym mailu). Pobieranie trwało od ok. 30 minut dlaBlog Anny Miotk (strona z większą ilością danych) i ok. 2 godzin dla Szafki z Książkami (strona z mniejszą ilością danych, ale wprowadzona przeze mnie jako druga). Na tych dwóch stronach prowadziłam zresztą główny test.

W zakładce moderacja widzimy podgląd poszczególnych  fanpages. Jest tam treść pobranych z nich postów i komentarzy (po kliknięciu poszczególnych postów wyświetlają się komentarze). Rozwiązanie odznacza też posty i komentarze, które pojawiły się w systemie od naszego ostatniego logowania się, a nie zostały przeczytane. Jak dodają twórcy, publikowane z Napoleona posty i linki są śledzone i można też sprawdzić ile osób klikało i dzieliło się nimi.

Napoleon pozwala również na publikację wpisów na Facebooku. Możemy wybrać, kto ma widzieć wpis – czy wszyscy fani, czy osoby z określonego kraju, czy też posługujące się określonym językiem (przyda się tym, którzy chcą prowadzić wielojęzyczne fanpages). Możemy tworzyć szkice wiadomości do późniejszego opublikowania. Aplikacja zbiera również informacje o aktywności fanów, szeregując ich od najbardziej do najmniej aktywnych i pozwala na ręczne ocenienie wydźwięku komentarzy i postów.

Za pomocą statystyk możemy obserwować zmianę wartości w czasie dwóch wskaźników – Social Interaction Index i Engagement Rate. Pierwszy z nich to autorski wskaźnik pokazujący sumę komentarzy, like i postów przez liczbę fanów, dane są ważone (twórcy systemu obecnie kończą analizy statystyczne nad dobraniem wag i uniezależnieniem wskaźnika od liczby fanów). Engagement Rate liczy zaangażowanie dla danego posta jako suma like i komentarzy do niego na liczbę fanów danego dnia – system pokazuje średni ER wszystkich postów danego dnia. Jak mi objaśnili twórcy systemu, porównując SII oraz ER można sprawdzić czy fan page „sam się kręci” (wysoki SII i łagodny ER), czy fani aktywują się tylko przy postach administratora.

Pod postacią wykresów możemy też obserwować zmiany w liczbie fanów i aktywnych użytkowników, aktywności użytkowników, aktywności ogółem (posty i komentarze), aktywność godzinową i dniową, wybierając sobie zakres dat. Napoleon pozwala też na eksport danych do Excela.

Druga zakładka, analityka, pozwala na porównywanie tych samych danych, które znajdują się w module statystyki, dla grup stron. Jedna grupa jest utworzona na wzór, można dodawać też inne fanpages poza tymi, którymi administrujemy (przyda się do porównania np. z konkurencją czy z tymi  stronami, które wydają nam się dobrze prowadzone i mogą służyć jako punkt odniesienia – ja posłużyłam się Infosocialmedia Łukasza Dębskiego). Trzeba jednak odczekać na pobranie wszystkich danych dla tych fanpages, które tu umieszczamy. Z początku bardzo się zdziwiłam, że moja strona ma lepsze wyniki od strony Łukasza, bo z doświadczenia wiem, że jest odwrotnie :)

Trzecia zakładka Napoleona to alerty (kiedy robiłam test, nazywała się jeszcze monitoring). Można sobie zasubskrybować powiadomienia o nowych postach na stronie, nowych komentarzach, postach i komentarzach czy powiadomienia, jeśli na danej stronie wystąpi jakieś konkretne słowo. Jest tu też coś, co nazywa się trends i służy do wstecznego przeszukiwania stron, które umieściliśmy w systemie, pod kątem występowania na nich konkretnych słów.

Od momentu, w którym prowadziłam najbardziej intensywne testy Napoleona, pojawiła się jeszcze jedna zakładka – ranking. To ranking polskich fanpages, które obecnie znajdują się w systemie Napoleon, zarówno pod kątem ich wielkości (Top 25 Polska), jak też uszeregowanych pod kątem specjalizacji tematycznej.

Osobny moduł, ustawienia, to miejsce na konfigurację wszystkich danych dotyczących firmy i osób, które z jej ramienia mają korzystać z Napoleona, aktualnie aktywnego planu czy faktur. Można tutaj też dołączyć swoją aplikację do publikowania postów na Facebooku (wtedy nie będą one podpisane jako „Napoleon”).

więcej na blogu Anny Miotk. Zapraszamy.

 

×

Korzystamy z plików cookie aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób wykorzystywana jest nasza strona internetowa i aplikacja oraz zapewnić bardziej dopasowaną komunikację marketingową. Zapoznaj się z polityką prywatności aby dowiedzieć się więcej. Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na zapisy zawarte w polityce prywatności.