Mały może więcej

„Create your own style… let it be unique for yourself and yet identifiable for others.” Słowa wypowiedziane przez Annę Wintour jak żadne inne pasują jednocześnie do branży modowej oraz mediów społecznościowych. Największe na świecie marki każdego dnia kształtują styl panujący nie tylko na salonach, lecz przede wszystkim w naszym codziennym życiu. Jak w żadnej innej branży spoczywa na nich odpowiedzialność za właściwą komunikację oraz dobór materiałów prezentowanych swoim odbiorcom. Profile brandów odzieżowych to idealne miejsce by skutecznie pobudzić naszą wyobraźnię. Jak wygląda to w rzeczywistości? O to pyta w najnowszym magazynie Social FootPrint Artur Smolicki, Online Marketing Specialist z newCreative.pl.

[slideshare id=39975472&doc=hlb6herostim0hscowvk-signature-67c8c481564902113aaa6af61db470c5aee7af3c21f89dd3571357d64936343f-poli-141007100902-conversion-gate02&type=d]

Podróż po modowym świecie social media rozpocząłem dokładnie tam, gdzie skupia się uwaga największej ilości fanów, czyli wśród znanych większości brandów typowo młodzieżowych. House, Cropp i Reserved, chociaż prezentują odmienne od siebie style życia, konsekwentnie stawiają na otwartą komunikację, nie bojąc się rozmowy i kontrowersyjnych treści. W większości przypadków żadne z pytań nie pozostaje bez odpowiedzi, co przy ilości zauważonych przeze mnie komentarzy wymaga przygotowanej w tym celu strategii.

Mr. Gugu & Miss Go – wzór

Pomimo najwyższej wśród marek odzieżowych liczby fanów powyższe profile nie odznaczają się wysokim zaangażowaniem. Przyzwyczailiśmy się chyba do formy i stylu, oczekując czegoś zupełnie nowego. Czegoś, co oferuje chociażby Mr. Gugu & Miss Go. W pełni ekstrawaganckie produkty oraz wielojęzykowa komunikacja to prawdopodobnie sposób na sukces tej marki. Ciężko znaleźć na polskim rynku produkty wymagające bardziej doprecyzowanego tagretu, co zresztą przekłada się na zainteresowanie nie tylko potencjalnych klientów.

W swojej podróży po markach modowych zajrzałem także na profil, który od dawna stawiam za przykład rozsądnie prowadzonej komunikacji. Jako jeden z niewielu nie jest zasypywany negatywnymi komentarzami, reklamacjami oraz uwagami niezadowolonych klientów. New Balance Poland, o nim bowiem mowa, stawia na proste treści oraz prezentację swoich produktów, co z jednej strony może wydawać się nudne i sztampowe, z drugiej marka ta broni się jakością oraz wypracowanym stylem, co gwarantuje jej zainteresowanie przy niewielkim stosunkowo wysiłku.

Nie bój się ryzyka

Odwiedzając profile poszczególnych marek modowych ciężko oczekiwać rewolucji. Zdecydowana większość z nich kontynuuje budowany offline wizerunek według przyjętej strategii. Spotkamy je nie tylko na Facebooku, lecz także Twitterze, Instagramie czy YouTube. Dla marek związanych z odzieżą to idealne miejsca, głównie ze względu na rodzaj contentu, który w przypadku mody okazuje się być łatwiejszy w produkcji niż w przypadku innych branż. Szczególną rolę w tej grupie odgrywa Instagram, który powoli zaczyna przejmować od Facebooka zaangażowanie odbiorców największych brandów modowych.

W przypadku marek związanych z odzieżą sprawdza się także założenie, że mały może więcej. Konieczność walki z konkurencją, mniejszy target czy rozpoznawalność sprawiają, że marki dopiero wkraczające na rynek mogą pozwolić sobie nie tylko na odważniejsze treści, lecz także podjęcie ryzyka  związanego z przyjętą strategią. Duże marki przestały ryzykować, co było ich atutem jeszcze kilka lat temu. Dziś przykład House, który właśnie przechodzi niewielki kryzys na swoim profilu pokazuje, że kontrowersyjne kampanie wymagają przygotowania strategii na każdą ewentualność. Marki odzieżowe odpowiadają za nasz styl życia, za naszą codzienność. Identyfikujemy się z nimi oraz prezentowanymi przez nie trendami. Dziś w social media wygrywają jednak odważne brandy, odrobiny ryzyka wśród marek modowych trochę mi więc brakuje.

Artur Smolicki, Online Marketing Specialist, newCreative.pl