Jak marki w Polsce budują swój wizerunek poprzez Twittera?

Wiele polskich marek nadal nie korzysta z Twittera. Bierze się to z faktu, że jest to medium jeszcze mało znane w społeczeństwie – w stosunku do Facebooka czy NK liczba osób używających serwisu jest relatywnie niewielka. Twitter w Polsce może się ”pochwalić” ok 1,2 mln Real Users, zaś wg raportu Rafała Janika i Arka Pietrzyka zarejestrowanych użytkowników jest ok. 300 tys., zaś aktywnych – poniżej 50 tys. pisze  Grzegorz Miller, CEO Monday PR, w najnowszym raporcie Social Brand Footprint.

Polski Twitter jest zdominowany przez politykę i media, mimo to marki obecne na polskim rynku próbują i tam zaistnieć i komunikować się z otoczeniem. Z różnym skutkiem:

Czy na portalu społecznościowymi warto zakładać profil marki, który jest zamknięty? Jest to pytanie retoryczne.

Marki na polskim Twiterze można podzielić wg typu komunikacji na cztery grupy:

1. brak konta, mimo że konkurencja jest obecna w tej przestrzeni, np. ING Bank Śląski, Skoda, Fiat
2. mało aktywne (wpis raz na tydzień i rzadziej, niesystematycznie) – m.in. Toyota, Idea Bank
3. bardzo aktywne (min. 3 posty w tygodniu), ale za to publikujące wyłącznie automatyczne linki z Facebooka, brak kontaktu z otoczeniem – m.in. HP, WWF
4. bardzo aktywne z własnym contentem dla Twittera, rozmawiające z fanami – m.in. ASUS, Samsung, Intel.

Najciekawsza jest oczywiście grupa czwarta, ta najbardziej aktywna, chociaż moją ciekawość budzi także strategia, którą kierują się marki z grupy drugiej i trzeciej. Prawdą jest, że Twitter jeszcze nie jest hitem komunikacyjnym i nie wiadomo, czy w Polsce nim kiedykolwiek zostanie. Zatem niektórzy mogą sądzić, że zbyt duże inwestowanie środków (czasu, roboczogodzin) w rozwijanie komunikacji na tej platformie może mieć mały sens. I tak właśnie wygląda komunikacja tych marek – na pół gwizdka, zgodnie z zasadą: „publikujemy, ale w sumie to nam nie zależy. Przyda się do raportu aktywności za ten miesiąc”.

[slideshare id=23992613&doc=raportczerwiecpoprawki2-130707102053-phpapp01]

Myślę, że zakładanie konta na Twitterze tylko po to, żeby je mieć (np. kupowane w pakiecie social media od agencji), ale żeby na nim publikować tylko wpisy z Facebooka – nie ma sensu.

Z drugiej strony Twitter pozwala na dotarcie do ciekawej, obeznanej z technologią i testującej nowości grupy docelowej (early adopters), która dla każdej marki jest bardzo cenna.

Jeżeli być na Twitterze, to na 100% – i tu można zrozumieć nieobecność wielu marek, które być może nie widzą potencjału w tym kanale komunikacji bądź nie mają przeznaczonego odpowiednio wysokiego budżetu i dlatego wybierają milczenie. Szacunek.

Grzegorz Miller
CEO, Monday PR

×

Korzystamy z plików cookie aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób wykorzystywana jest nasza strona internetowa i aplikacja oraz zapewnić bardziej dopasowaną komunikację marketingową. Zapoznaj się z polityką prywatności aby dowiedzieć się więcej. Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na zapisy zawarte w polityce prywatności.