Historia koszulkowo.com. Anatomia sukcesu

Kiedy rozpoczynałem moją przygodę z Koszulkowo, miałem w głowie właściwie dwie rzeczy – pasję do tshirtów noszoną w sobie od zawsze, oraz doświadczenie marketingowe skupione głównie wokół internetu i okolic. Oczywiście to trochę mało, aby rozpocząć biznes, dlatego nigdy nie doszedłbym do tego sam – potrzebna była jeszcze osoba która ogarnie całe przedsięwzięcie organizacyjnie, oraz taka która zna się na technologii. To nie jest e-biznes, to jest prawdziwy biznes w który trzeba inwestować, w którym trzeba kontrolować produkcję i sprzedaż, a także milion innych rzeczy. Ja miałem ten komfort, że mogłem skupić się na samym marketingu – pisze w najnowszym magazynie Social FootPrint Michał Górecki, T-Shirt Officer z koszulkowo.com.

[slideshare id=39975472&doc=hlb6herostim0hscowvk-signature-67c8c481564902113aaa6af61db470c5aee7af3c21f89dd3571357d64936343f-poli-141007100902-conversion-gate02&type=d]

4P – wciąż aktualne

Tylko, że marketing często postrzegany jest bardzo wąsko, szczególnie dziś, gdzie biorą się za to osoby bez nawet podstawowej wiedzy w tym zakresie. Ja miałem to szczęście, że zostało mi trochę teorii z czasów studiów, a te podstawy wbrew pozorom się nie zmieniają. Wiedziałem więc bardzo dobrze, że marketing to nie tylko promocja. To nie tylko promowanie tego co już jest, po to by to najlepiej sprzedać. To podejście z połowy XX wieku, które już dawno powinno odejść w niepamięć. I przypomniałem sobie ciągle aktualną zasadę 4P – Product, Price, Place, Promotion. I nie bez kozery promocja jest tu na ostatnim miejscu.

Konsumenci są ambasadorami

Jesteśmy dość nietypową marką odzieżową, obowiązują nas nieco inne zasady. W t-shirtach z nadrukami sam wzór jest zazwyczaj ważniejszy od samego ciuchu – ten jest klasyczny i musi po prostu być dobrze wykonany. Tu aż tak bardzo nie liczy się podejście czysto modowe, wymuskane ujęcia z sesji i inne sprawy, choć to oczywiście też jest ważne. Tu liczy się kreatywność wzorów oraz ich dopasowanie do potrzeb ludzi. I to było największe wyzwanie. Ale zanim je podjąłem, czy też na nim się skupiłem, przez ponad rok wybierałem odpowiedni rodzaj koszulki. Co więcej, ciągle poszukuję nowych modeli, testuję, dokształcam się w tym zakresie. To samo z technologiami nadruku – po 3 latach mogę powiedzieć, że mamy praktycznie najlepszy druk cyfrowy w Polsce, świetnych specjalistów od sitodruku, korzystamy z najlepszych materiałów.  To bardzo ważne, dzięki temu produkt broni się sam – mamy rzesze zadowolonych konsumentów, którzy są naszymi ambasadorami. Drugą sprawa był proces pozyskiwania grafików którzy tworzą nasze wzory. On nadal trwa i dopiero  teraz, gdy nasza marka jest coraz bardziej znana,  proces nabiera tempa i zgłaszają się do nas coraz lepsi graficy. My dzielimy się z nimi zyskiem.

Najpierw podstawy, potem skrzydła

Potem jeszcze odpowiednia strategia cenowa, odpowiedni sklep nad którym praca trwała prawie rok i… to prawie wszystko 🙂 Dlatego, że z takimi podstawami można dopiero rozwijać skrzydła w sieciach społecznościowych. Bo to kanał w którym nie ma ściemy. To nie jest kreatywny wymysł copywritera, to prawdziwi ludzie, którzy wyrażają swoje opinie o produkcie i którzy zjadą nas, jeśli coś zwalimy.

Skupiliśmy się na początku na Facebooku, bo to oczywiście najbardziej zasięgowy kanał, idealny dla nas, gdyż często robimy koszulki bazujące na aktualnych tematach – tu świetnie się share’ują. Mamy tę wygodną sytuację, że komunikujemy właściwie wyłącznie produkty, a nie inne śmieszne obrazki, i idzie nam to – patrząc na nasz rozwój – bardzo dobrze. Teraz zaczynamy wykorzystywać również bloga, eksperymentujemy z twitterem i pinterestem.

Promować markę sobą

Ponieważ ja sam jestem osobą dość aktywną w mediach społecznościowych, mocno zacząłem promować markę sobą – zarówno nosząc nasze koszulki jak i po prostu będąc mocno aktywnym gdzie się da. To nie sztuczna strategia marketingowa, ja po prostu taki jestem i to doskonale się zgrało.  Dzięki temu druga odnoga naszego biznesu, czyli hurtowa produkcja na zamówienie – kwitnie. Bardzo dużo ludzi, którzy chcą wykonać koszulki na event, czy inną okazję po prostu od razu uderza do nas. Lub pyta na Facebooku, a tam od razu pojawi się ktoś kto nas lubi i podpowie: „Koszulkowo!”. I to jest bardzo miłe 🙂

Oczywiście samo działanie tego typu nie może rozwijać firmy w nieskończoność, zaczęliśmy rozwijać zespół i prawde mówiąc nadal przede wszystkim skupiamy się na szeroko rozumianym produkcie. Mamy świetny dział produkcji hurtowej i handlowców którzy aktywnie poszukują klientów i obługują przychodzące zamówienia, mamy kierownika sklepu, mamy osobę zajmującą się różnymi płatnymi formami reklamy, remarketingiem i innymi twardymi zagadnieniami e-commerce.  Rozwijamy coraz bardziej naszą platformę i planujemy w najbliższym czasie dodać do niej trochę elementów społecznościowych. Zaczęliśmy organizować regularne konkursy na wzór, które przyciągają świetnych grafików. Nie idziemy tak szybko, jak niektóre startupy, ale w tym biznesie tak po prostu nie można – błąd może słono kosztować – na przykład zła maszyna, a koszty takich maszyn to dziesiątki tysięcy Euro.

Słuchaj co o Tobie mówią

Słowem – skupiliśmy się mocno na produkcie i jego jakości, to jest nasze najważniejsze zajęcie, a gdy jesteś z niego zadowolony, social media są doskonałym kanałem by o tym mówić. A raczej słuchać jak inni o tobie mówią w pozytywny sposób. Bo to chyba jest z tego wszystkiego najfajniejsze 🙂

Michał Górecki
T-Shirt Officer
koszulkowo.com

×

Korzystamy z plików cookie aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób wykorzystywana jest nasza strona internetowa i aplikacja oraz zapewnić bardziej dopasowaną komunikację marketingową. Zapoznaj się z polityką prywatności aby dowiedzieć się więcej. Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na zapisy zawarte w polityce prywatności.