Weź mnie! W społecznościach

Dobrą podstawą do rozpoczęcia rozważań na temat komunikacji marek modowych w social media jest płaszczyzna związku i kontaktów damsko-męskich. W uproszczeniu z dobrym ciuchem jest jak z facetem – ma wzięcie, a modowe marki prowadzą ze swoimi fanami (obserwatorami) swoistego rodzaju flirt. Mogą od siebie uzależnić, ale i sprawić, że zostaną znienawidzone. Gdzie leży granica i jak sprawić, aby pojawiła się chemia? O to pyta w najnowszym magazynie Social FootPrint Anna Ledwoń, Social Media Specialist z Clickcommunity.pl.

[slideshare id=39975472&doc=hlb6herostim0hscowvk-signature-67c8c481564902113aaa6af61db470c5aee7af3c21f89dd3571357d64936343f-poli-141007100902-conversion-gate02&type=d]

Dobre flirtu początki

Na początku warto zastanowić się co chcesz osiągnąć: szukasz kogoś na dłużej , a może zależy Ci na szybkiej, intensywnej znajomości? Określ konkretne wartości i efektywność jaką chcesz osiągnąć w określonym zakresie czasu: zdobycie danej ilości fanów na fanpage, konwersje w witrynie, dana liczba sprzedaży z mediów społecznościowych, a może osiągany zasięg treści związany z twoją kolekcją ubrań. Następnie powinieneś zastanowić się kogo tak naprawdę szukasz. Być może przeciwieństwa się przyciągają, ale powiedzmy sobie szczerze, że trudno będzie ekskluzywne marce nawiązać związek na dłużej z rzeszą nastolatek albo młodzieżowej marce trafić do poważnej businesswoman.

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. O ile w późniejszym etapie znajomości wartościowy, słowny przekaz jest milej widziany, o tyle na początku liczy się wygląd i gra na emocjach. Branża modowa powinna w szczególności oprzeć swoją komunikację na visual contencie. Około 90% treści odbieranych przez mózg to obrazy – to one jako pierwsze zwracają na siebie uwagę. Daj się zauważyć wartościową grafiką, niepowtarzalną stylizacją, zachwycającym zdjęciem. Obrazy zdobywają więcej zaangażowania, niż linki czy tekst, w szczególności w branży modowej, a grafiki mają większą szansę na bycie udostępnionym, niż cokolwiek innego. Co najważniejsze posty z elementem graficznym mają zdecydowanie więcej szans na przekierowanie do twojego sklepu.

Gdzie i jak randkować?

Kiedy wymarzona osoba dała złapać się w sidła, warto zastanowić się gdzie zabrać ją na pierwszą randkę. I na kilka kolejnych. Istnieje niezliczona ilość portali społecznościowych, ale nie wszystkie są stworzone dla mody jak i nie wszystkie stworzone są właśnie dla twojej marki. Najważniejszym zadaniem jest wybrać jeden główny kanał, którym chcesz się komunikować ze swomi przyszłymi bądź teraźniejszymi klientami. To właśnie tam twoja marka powinna skoncentrować swoje działania. Zapewne wybierzesz Facebooka. Co jeszcze? W branży modowej idealnie sprawdzają się Pinterest, Instagram i oczywiście blogi. Jeżeli kierujesz swój przekaz nie tylko do polskiej publiczności warto zastanowić się także nad Tumblrem czy nawet Twitterem.

Warto także zastanowić się nad integracją wszystkich portali, na których znajduje się twoja marka. Nie mówię tutaj o wrzucaniu na wszystkie kanały takich samych postów, ale Instagram może okazać się świetnym narzędziem do budowania contentu na Facebook’u, a kreacje graficzne z fanpage’a świetnie sprawdzą się na Pintereście. Zastanów się nad przeprowadzeniem konkursu na Instagramie poprzez aplikację na fanpage’eu czy konkursu na Pintereście zintegrowanego z Facebookiem – istnieją liczne aplikacje, które na to pozwalają. Ale pamiętaj, co za dużo to niezdrowo! Jeżeli nie masz czasu na tworzenie wartościowego contentu na wszystkie społecznościówki lepiej zostań przy jednym kanale. Samo przypinanie ubrań z twojego sklepu na Pinteresta to nie wszystko. Twój klient chce być dopieszczony i czuć się wyjątkowo. Chce widzieć, że o niego dbasz i poświęcasz mu swój czas.

Siła przekazu

Fani potrzebują konkretów tak jak kobieta w dalszym etapie związku. Chcą poznać aktualną kolekcję i promocje w sklepie. Wbrew pozorom nie szukają porad i wymiany zdań na temat mody. Ale i tutaj należy pamiętać o zasadzie: co za dużo to niezdrowo. Wiele profili zastanawia się dlaczego traci polubienia lub obserwatorów. I nic z tym nie robi. Odlubienie profilu w wirtualnym świecie nie musi wiązać się ze zniechęceniem do twojej marki w ogóle, czasami to zbyt duża aktywność i nieciekawe treści. Być może kolekcja ubrań i butów w twoim sklepie jest zjawiskowa, ale po prostu nie wiesz jak ją wizualnie sprzedać i pokazać w wirtualnym świecie. Ludzie nie lubią spamu – bombardowanie swoich fanów 20 zdjęciami jednej bluzki dziennie może doprowadzić do frustracji. Nie nagabuj i nie spamuj. Ponownie – twórz dobrej jakości wizualny content! Kobieta jak I mężczyzna chcą chwalić się swoim partnerem przed znajomymi, nie chcą się wstydzić znajomości z nim. Tak jak twoi fani bądź obserwatorzy nie chcą wstydzić się tego, że polubili twoją markę bądź weszli z nią w interakcję.

Pozwól poczuć się wyjątkowo

Każdy lubi być dopieszczany i czuć się wyjątkowo. Mimo że twoje sukienki bądź marynarki pokochało 100 000 osób swój przekaz kieruj tak, aby każdy z twoich fanów myślał, że jest tym jedynym. Nie zdradzaj swoich starszych fanów na rzecz nowych. Małe profile mogą pozwolić sobie na szybkie rozdania ubrań, kuponów czy rabatów – oczekiwanie na wyniki konkursu to jak emocje przed randką. Duże marki modowe powinny zainwestować w rozbudowane konkursy, najlepiej przeprowadzone w aplikacji i nie tylko na jednym kanale społecznościowym. Kobiety uwielbiają się stroić – nie tylko dla tej jednej ukochanej osoby, ale i dla innych kobiet. Dlatego świetnym pomysłem są konkursy na stylizacje i outfity – nie dość, że fanka może zabłysnąć przed swoją ukochaną marką, to jeszcze przed innymi fankami.

Bądź seksi! Wiele osób kręci najbardziej to o czym skrycie marzą. Na co dzień zapracowana mama biegająca w adidasach i jeansach marzy o tym, by założyć szpilki i seksowną sukienkę. Marka, która pokazuje swoim fanom, że mogą być kim chcą, wyzwala lekkie uczucie zazdrości i gra na pożądaniu – wygrywa! W końcu „przeciętna kobieta zakochuje się siedem razy w roku, w tym tylko sześć razy w nowych butach”.

Anna Ledwoń
Social Media Specialist
Clickcommunity.pl