W 2013 r. działania na Twitterze miały zasięgi na poziomie powiatowego serwisu informacyjnego

Twitter w Polsce to dla mnie wciąż równanie z wieloma niewiadomymi. Mam nadzieję, że 2014 rok przyniesie jego ostateczne rozwiązanie. Okaże się, że Twittter zajmie miejsce w strategicznych planach poważnych marek albo ostatecznie wyjaśni się, że pozostanie ciekawostką znaną bliżej tylko garstce fascynatów. Z jednej strony Twitter ma naprawdę silną pozycję na świecie, ma też wielu wyznawców, zaludniają go prawdziwe gwiazdy. Z drugiej strony, nad Wisłą działania na Twitterze dają zasięgi wciąż na poziomie powiatowego serwisu informacyjnego – pisze Norbert Kilen Strategy Director Think Kong w najnowszym raporcie Social Brand Footprint przygotowanym przez NapoleonCat.com dla Wirtualnemedia.pl.

[slideshare id=29770123&doc=raportgrudzien-140107095921-phpapp01]

Najsmutniejsze, że sytuacja utrzymuje się w zasadzie już od lat i niewiele się zmienia. W pewnym sensie Twitter to od długiego czasu egzotyczne hobby specyficznych grup; polityków, dziennikarzy, blogerów i użytkowników jak ja zapatrzonych w strategie światowych marek i organizacji.  Koledzy z agencji social mediowych z Niemiec czy Francji nie mogą się np. nadziwić, że w naszych planach Twitter często w ogóle nie występuje. Dziwią się w pewnym sensie słusznie, ale z perspektywy Polski Twitter bez skutecznych narzędzi reklamowych i większej bazy użytkowników jest nie do obrony jako istotna pozycja w planie komunikacji social mediowej. Sprawdza się w działaniach kierowanych niszowo, np. w kampaniach B2G, ale w komunikacji z masowym klientem – wcale. Dlatego w udostępnieniu efektywnych form reklamowych pokładam spore nadzieje.

Twitter szczęśliwie ciągle poszerza dostępność możliwości promocyjnych. Na razie minimalna skala kampanii dla polskich firm to nadal kilka tysięcy Euro, ale za jakiś czas pewnie zostanie obniżona. Pojawiają się też testowe kampanie remarketingowe. Użytkownicy odwiedzający serwis internetowy będą więc mogli zobaczyć promowany tweet z informacją o zniżce czy specjalnej ofercie. Dobre, prawda? Niestety myślę, że na te rewelacje będziemy musieli poczekać przynajmniej kilka miesięcy. Może wtedy przekonywanie firm do użycia Twittera będzie racjonalne, a w ślad za organizowanymi przez nie akcjami promocyjnymi przyjdzie więcej użytkowników. Czekam na to z niecierpliwością.

Norbert Kilen
Strategy Director Think Kong,
nkilen[@]thinkkong.pl
Twitter: @nkilen
Pobierz Social Brand Footprint
Czytaj też:
Grzegorz Berezowski: Czy z nowym Edge Rankiem Facebook już się nie opłaca?
Miłosz Belter: Facebook: co zmieni się w 2014 roku? Lookalike audiences
Kryzysowe lekcje Moniki Czaplickiej
Sebastian Umiński: LEWANGOOOOOLSKI!
Daniel Przygoda: Oryginalny element szerszego działania w digitalu

Jacek Gadzinowski: Wciąż amatorzy będą dominować
Barbara Sołtysińska: Sukces pranków Sylwestra
Filip Cieślak i Mikołaj Nowak: Felieton Social Brand Footprint: HOT or NOT

Read more