Social Footprint – społecznościowy odcisk stopy marki

plusssssssssMarki, także w Polsce, w komunikacji ze swoimi odbiorcami zaczynają coraz intensywniej wykorzystywać inne niż Facebook platformy społecznościowe. Rodzi się więc potrzeba spojrzenia z szerszej perspektywy na efekty takich działań. Kierując się tą myślą, stworzyliśmy nową płaszczyznę analizy danych porównawczych z mediów społecznościowych. Są to zagregowane dane pochodzące z profili na Facebooku, Twitterze, Instagramie, Google+ oraz YouTube. Stworzenie grupy profili składającej się z dowolnej mieszanki profili z wymienionych serwisów (a więc np. dwa fan page, kanał na YouTube i profil na Instagramie) umożliwia uzyskanie szerszego obrazu zasięgu i zaangażowania, jakie budują marki w wielu miejscach jednocześnie. Dzięki temu możliwe jest bardziej kompleksowe monitorowanie efektów działań własnych i konkurencji.

[slideshare id=33269808&doc=raportmarzec-140408074538-phpapp01]
Social Footprint, bo tak nazwaliśmy tę część analityki społecznościowej, pokazuje całkowity “odcisk stopy” jaki pozostawia po sobie marka w serwisach społecznościowych. Wartość tego wskaźnika prezentuje sumę wszytkich interakcji będących efektem działań marki w badanym okresie. Są to więc komentarze, polubienia i udostępnienia treści na Facebooku, komentarze, +1 i udostępnienia na Google+, komentarze, oceny “lubię” i “nie lubię” na YouTube, komentarze i polubienia na Instagramie oraz polubienia, retweety, odpowiedzi i wspomnienia danego profilu na Twitterze.

Te informacje uzupełnione są o liczbę osób śledzących wybrane profile (tzw. Followers) oraz wskaźnik zaangażowania na każdym profilu wraz ze średnią dla wszystkich profili łącznie, będący stosunkiem interakcji do liczby śledzących, czyli Engagement.
Taki sposób przedstawienia danych będzie pomocny w kompleksowej ocenie naszych działań i analizowaniu zmian zachodzących na poszczególnych profilach w czasie.
Poniższy przykład przedstawia wyniki jednej z marek telekomunikacyjnych. Uwagę zwraca niewątpliwa dominacja Facebooka zarówno w liczbie interakcji jak też osób śledzących. Jest to, przynajmniej na razie, typowa sytuacja zwłaszcza dla marek masowych, dla których Facebook jest głównym kanałem dotarcia do szerokiego grona odbiorców. Pozostałe kanały będą jednak zyskiwały na znaczeniu i przewidujemy, że w najbliższym czasie także w naszym kraju zauważymy znaczące ożywienie na Twitterze i Google+.

Grzegorz Berezowski
CEO NapoleonCat.com
grzegorz@napoleoncat.com

Sprawdź również