Skuteczniejszy e-commerce w społecznościach. Social Footprint. Sierpień 2014

Na Facebooku nad królem jest Robert Lewandowski. Tylko w sierpniu przybyło mu 281 tys. fanów. Na Twitterze wciąż prowadzi  Wojciech Szczęsny, którego śledzi ponad 762 tys. osób. Z kolei YouTube to domena niezależnych twórców zabawnych materiałów, którym przewodzi Wardęga z 1,6 mln subskrypcji. Jednak społeczności to także wielkie pole walki marek o serca klientów. Z analiz NapoleonCat.com wynika, że coraz częściej komunikacja marek w mediach społecznościowych toczy się według standardów obserwowanych wcześniej głównie w e-sklepach. Społeczności są efektywnym kanałem sprzedaży a zwrot z inwestycji jest decydującym czynnikiem przy planowaniu większości działań w social media. Przedstawiamy nasz najnowszy raport (pobierz) przygotowany razem z Wirtulanemedia.pl dotyczący aktywności marek w social media.
[slideshare id=38647282&doc=raportsierpien2014-140903092704-phpapp02]

Dlaczego social media są tak ważne dla e-commerce? Na to pytanie odpowiada na wstępie między innymi Robert Stalmach z Newspointa, który przedstawia w naszym magazynie unikatowe badania.

“Tylko od 1 lipca do 26 sierpnia tego roku w internecie pojawiło się prawie 50 tys stwierdzeń dotyczących ogólnie zakupów („kupiłam”, „kupiłem” itp.). Ta liczba pokazuje jak wiele osób mówi w sieci o zakupach.” – pisze szef Newspointa. “Większa część wypowiedzi została opublikowana w mediach społecznościowych – 41% stanowiły treści na forach internetowych, niewiele mniej bo 36% pochodziło z mikroblogów (głównie Twitter). 16% informacji o zakupach znalazło się w serwisach społecznościowych Facebook i Google+, a 1% – na blogach. W sumie zatem 94% informacji pochodzących z internetu i dotyczących zwyczajów zakupowych internautów znaleźć można w social media.”

Prawda, że robi wrażenie? Nic dziwnego, że e-commerce staje się nierozerwalnie złączony z komunikacją i promocją w social media. O tym jak w społecznościach robią to najlepsi i jakie kanały warto wybierać pisze więc Mateusz Puszczyński z Allegro. “To na Facebooku mamy potencjalnie największy zasięg, najwięcej możliwości reklamowych i najsensowniejsze raportowanie. Ostatnie ruchy serwisu związane z przyciskiem „kup teraz” czy raportowaniem konwersji pomiędzy urządzeniami są zdecydowanym ukłonem w stronę e-commerce” tłumaczy lider zespołu social media w Allegro.

Wiele marek zastanawia się jednak, czy media społecznościowe są dla nich. Przecież dominują tam duże, uznane brandy z wielkimi budżetami na promocje. “Jednak to, że duży może więcej, nie znaczy, że mały nie może nic, a nawet jeśli może mniej, to nie zawsze jest to mało!” – pisze Jacek Basiński z Traffic Trends.

“Wśród działań mniejszych marek w social media musi znaleźć się śledzenie konkurencji. Można potraktować to jako korepetycje od starszego brata – większe firmy naprawdę mogą czymś zainspirować małych przedsiębiorców. Do tego dochodzi oczywiście ciągła analiza grupy docelowej i dostosowywanie treści do odbiorców’ – dodaje Magdalena Pawelec z Ideacto.

O rewolucji w e-commerce za sprawą social media pisze także Marcin Żukowski z Mint Media. “Sklepy internetowe są wśród nich tymi, które mogą zyskać najwięcej właśnie wykorzystując działania reklamowe w social mediach. Grzechem byłoby nie skorzystać z tej dziejowej okazji. Dotąd bowiem media faktycznie były dla największych marek, ale social media zupełnie zmieniły tę sytuację. Nie musisz już dobijać się o miejsce przy stole, stół został przewrócony.”

Jedną z najgorętszych obecnie kampanii w społecznościach jest ta prowadzona przez Fenomem dla Netii. “Jak to działa na Facebooku? 100% działań jest opartych na promowaniu (wszystkich) postów – na zasięg i zaangażowanie. Nikt nie znajdzie na fanpage’u konkursików pt. „czym jest dla Ciebie wolność? Wygraj smycz i kubek z logo plus zdanie, jaki jesteś super od prezesa”. Kampanie pozyskujące fanów? Fajnie, tylko po co? Ok (konkurencjo) masz już setki tysięcy fanów, angażujesz „aż” 2% fanów – Dropss ma setki leadów tygodniowo” – zdradza Kamil Wiśniewski z Fenomemu.

Ciekawy case opisuje także Dawid Pacha z Real Dela: “Przykładem skuteczności Realdeala są kampanie przeprowadzone przez firmę PizzaPortal. 345 konsumentów pobrało kod, 191 dokonało zakupu, a rekomendacji aż 97%. Koszt pozyskania jednej osoby, która dokonała zakupu wyniósł 52 grosze.”

Z kolei o tym, że Facebook daje nam potężne możliwości kierowania reklam, których zadaniem jest sprawić aby były wyświetlane osobom, które rzeczywiście są skłonne zostawić pieniądze w naszym sklepie internetowym pisze Miłosz Belter z Catvertiser.com.

Cuiekawe spojrzenie na obecność marek e-commerce w mediach społecznościowych przedstawia strateg z Ideacto, Izabela Strońska. “Jednym z moich ulubionych określeń ze świata UX i web designu jest „Gangnam Design”. Oznacza ono projektowanie, w którym nacisk na „efekt wow” jest tak silny, że przyćmiewa podejmowanie innych racjonalnych decyzji. W konsekwencji otrzymujemy stronę, która przez 5 minut robi super wrażenie, jest na ustach wszystkich, ale za chwilę spada w otchłań zapomnienia, bo zastosowane w niej trendy rozwiązania są już dawno passé. Pamiętasz szał Gangnam Style? Pamiętasz. A pamiętasz, kiedy ostatni raz słyszałeś ten kawałek w radiu? No właśnie. Z podobnym scenariuszem mamy do czynienia w social media” – pisze w magazynie Social Footprint Strońska.

Jednak wszystkie działania w social media opierają się na wizerunku marki. Budowanie go jest sztuką, której absolutnym mistrzem jest Paweł Tkaczyk. W najnowszym magazynie pisze więc o storytellingu w e-commerce. “Handlowaliśmy już kilka tysięcy lat temu i jeśli prowadzisz e- commerce, Twój sukces nie tyle zależy od odkrywania czegoś nowego, ile od dogrzebywania się do rzeczy, o których już nie wiedziałeś. Opowiadanie historii jest jedną z tych rzeczy.”

W części magazynowej warto także zwrócić uwagę na tekst Katarzyny Furman z Interaktywnego Instytutu Badań Rynkowych. IIBR przeanalizował dla nas efekty akcji “jedz jabłka na złość Putinowi”. Znaczna część Polaków (86%) o niej słyszała i większość (60%) pomysł ocenia pozytywnie. Co trzecia osoba zjadła polskie jabłko wyrażając dla inicjatywy swoje poparcie.

Zapraszam, Oskar Berezowski, analityk NapoleonCat.com

Można go też przeczytać na ISSUU:

×

Korzystamy z plików cookie aby lepiej zrozumieć, w jaki sposób wykorzystywana jest nasza strona internetowa i aplikacja oraz zapewnić bardziej dopasowaną komunikację marketingową. Zapoznaj się z polityką prywatności aby dowiedzieć się więcej. Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na zapisy zawarte w polityce prywatności.