Komunikacja świąteczna i monitoring takiej komunikacji – wyjątkowy przypadek

Komunikacja świąteczna i monitoring takiej komunikacji – wyjątkowy przypadek. Koniec roku zdominowany jest w komunikacji świątecznymi aluzjami i wprowadzaniem nastroju, sprzyjającego zakupom pod choinkę. Oczywiście same zakupy bardzo często to nie tylko wymiana towarów, ale i dzielenie się szczęściem. Każda firma stara się w tym czasie dotrzeć ze swoją ofertą do potencjalnych klientów, którzy chcą sprawić komuś prezent – pisze w najnowszym magazynie Social FootPrint dr Robert Stalmach, prezes Newspoint.

Pierwsze świąteczne wpisy w mediach społecznościowych można zauważyć już w listopadzie – nawet wtedy, gdy tak jak w tym roku, pogodowa aura nie sprzyja tworzeniu świątecznego nastroju. Zanim jeszcze w komunikację zostaną wplecione wpisy choinkowe, nie dadzą o sobie zapomnieć 6 grudnia i Mikołajki. To dość ważna okazja do bardziej intensywnego mówienia o prezentach. Właściwie od 6 grudnia Mikołaj gości już w treści i grafikach regularnie i pozostaje tam prawie do końca grudnia.

Na czym polega monitoring komunikacji marki podczas świąt? Przede wszystkim na odpowiednim badaniu, czy o danej marce mówi się w kontekście świąt, poprzez współwystępowanie jej nazwy i fraz związanych ze świętami. Przed rozpoczęciem monitoringu należy więc zapoznać się z komunikacją marki i określić jakimi sformułowaniami posługuje się mówiąc o swoich produktach. Nie można również zapominać o podstawowych atrybutach świątecznych, które właściwie w każdej komunikacji występują. W przypadku marki Smyk, dystrybuującej produkty dziecięce należy zatem sprawdzić zarówno frazy „prezenty dla dzieci”, „dla dziecka pod choinkę”, „marzenie dzieci” itp. jak i zwykłe „pod choinkę”, „mikołaj”, „prezent”, „świąteczne” itp. Badając dany przedział czasowy można sprawdzić jak ilościowo komunikacja świąteczna marki rozkłada się na tle ogólnej internetowej dyskusji o temacie świąt. Na podstawie danych z zeszłego roku (15-24.12.2013) można stwierdzić, że świąteczna komunikacja marki Smyk stanowiła 0,1% dyskusji internautów o świętach. Wtedy komunikacja ta jednak opierała się głównie na stronach internetowych, dziś ponad połowę komunikatów stanowią te opublikowane na Facebooku.

W przypadku marki Groupon w roku 2013 wpisów o świętach było znacznie mniej (25) i skumulowane były one w okresie ściśle przedświątecznym (20-24.12.2013). W tym roku znacznie więcej jest treści świątecznych zarówno w całym internecie, jak i w kontekście Grouponu, szczególnie w przypadku Facebooka. W 2014 większa cześć wpisów została opublikowana właśnie na Facebooku (52%).

Co ciekawe, przy porównaniu obu marek widać wyraźny rozdział w typach mediów – w listopadzie 2014 komunikaty dotyczące Smyka publikowane były raczej na forach internetowych (41% wszystkich wzmianek), natomiast o Grouponie częściej pisano na Facebooku (52% wszystkich wzmianek). Być może ma to związek z tym, że rodzice szukając prezentów dla swoich pociech zasięgają porad na forach internetowych i właśnie tam informują, gdzie kupili daną zabawkę. Dla Grouponu przeważająca liczba treści na Facebooku potwierdza zaś społecznościowy charakter zakupów grupowych.

Wnioski? W tym roku popularność marek w konkretnych typach mediów wygląda zupełnie inaczej niż rok wcześniej. O wiele więcej treści pojawia się na Facebooku, a mniej – na portalach i w serwisach informacyjnych. Groupon i Smyk to reprezentacja wielu innych marek, które nie zapominają o świątecznych treściach, dodawanych do codziennej komunikacji z potencjalnymi klientami w listopadzie i grudniu każdego roku. Liczba tych treści zwiększa się w miarę zbliżania Wigilii, co odpowiada również ogólnej tendencji publikowanych w internecie treści.

dr Robert Stalmach

prezes Newspoint.

[slideshare id=42524095&doc=raportlistopad2014-141209093837-conversion-gate02&type=d&h=1100]

Pobierz raport